Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Anka Jankowska. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Anka Jankowska. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 17 sierpnia 2015

Z życia Hultaja | Śniadanie z Marią Czubaszek

W czwartek 13 sierpnia Anka, projektantka i szefowa Hultaja Polskiego, uczestniczyła w eleganckim śniadaniu dla przedsiębiorczych kobiet. Wydarzenie, organizowane przez magazyn Madame oraz hotel Mamaison Le Regina, było okazją do poznania wielu fascynujących i inspirujących osób.

Motywem przewodnim spotkania były "Przyjemności". Zaproszone panie spędziły kilka wspaniałych godzin na rozmowach, słuchając pełnych humoru opowieści gościa honorowego - Pani Marii Czubaszek - o kulisach polityki. W trakcie wyśmienitego śniadania przedsiębiorcze kobiety mogły poznać się nawzajem i rozmawiać o firmach, które prowadzą. Anka z dużym podziwem słuchała o pomysłach, które wprowadzają w życie kobiety - inwencja nie zna żadnych granic.

Anka, jako gość Hotelu Mamaison Le Regina, naszego partnera biznesowego, bardzo dziękuje za zaproszenie i możliwość spędzenia czasu w tak wyśmienitym gronie.

 Uczestniczki śniadania organizowanego przez Magazyn Madame

Przepiękne wewnętrzne patio Hotelu Mamaison Le Regina

Anka słucha opowieści Pani Marii Czubaszek



 Śniadanie sprzyja nawiązywaniu nowych znajomości - na zdjęciu z Agnieszką Rylik

Drobne wygłupy z redaktorką magazynu Madame - Magdą Zdrenką

Zdjęcia: ES FART Photo oraz archiwum prywatne Anki Jankowskiej

sobota, 9 maja 2015

Pokaz mody Hultaja Polskiego - zapowiedź

W czwartek, 7 maja 2015 roku w historii Hultaja Polskiego nastąpił niezwykły moment. Był nim pokaz mody linii De Luxe w Mamaison Hotel Le Regina Warsaw. Już niedługo zaprezentujemy pełną relację z wydarzenia. Jednak najpierw pragniemy podziękować wszystkim, którzy przyczynili się do powstania pokazu. Póki co serdecznie zapraszamy na zapoznanie się z relacją backstage'ową, zrealizowaną dla Luster Leona.


Ogromnie dziękujemy hotelowi Mamaison Le Regina Warsaw za udostępnienie nam przestrzeni, za profesjonalną obsługę, życzliwość i wszelką pomoc. Zachęcamy do poznania tego wyjątkowego miejsca.

Modele przed wejściem do hotelu

Dziękujemy także naszym partnerom, bez których wydarzenie nie byłoby tak wspaniałe.

Leonowi i Magdzie z Luster Leona - za profesjonalne przygotowanie fryzur modelek, Michała Czerneckiego i Anki Jankowskiej. Jak zwykle świetna robota! O Leonie przeczytacie w tym artykule.

Ani Wysockiej - naszej makijażystce, która zadbała, aby modelki były jeszcze piękniejsze. Makijaże przetrwały cały dzień. Wkrótce na blogu pojawi się wpis poświęcony Ani.

Ekipie Pradelle - za udostępnienie wspaniałej i unikatowej biżuterii marki Thallo, wykonanej z prawdziwych roślin pokrytych złotem i srebrem. O nich też niedługo napiszemy! Jesteśmy oczarowani wyrobami dostępnymi u Pradelle.

Ekipie MIVO - za udostępnienie butów dla modelek i modeli. MIVO zajmuje się dystrybucją markowego obuwia dla całej rodziny, zachęcamy do odwiedzania ich strony i sklepów.

Klaudia i Agnieszka

Za każdym sukcesem kryją się ludzie. A że Hultaj Polski przyciąga ludzi wybitnych i wspaniałych, głupio byłoby nie oddać im honorów. Szczególnie dziękujemy:

Michałowi Czerneckiemu - który jako gość specjalny uświetnił swoją obecnością nie tylko sam pokaz, ale również coctail dla gości.

Magdzie, Agnieszce, Adze, Izie, Klaudii, Tatianie, Asi, Agnieszce i Kasi, Nikoli, Soni i Tymkowi za bycie wspaniałymi modelkami i modelami, bez Was by się nie udało!

Oliwii Siwińskiej - za niesamowitą pracę producencką, stanowczość przy ustalaniu warunków współpracy, dbałość o szczegóły, głowę na karku i ekspresowe radzenie sobie z sytuacjami kryzysowymi.

Wiśnios Kitchen Studio - za fotorelację i nieoceniona pomoc w sprawach różnych.

Asi Cisowskiej - za oprawę muzyczną. Nadałaś nam rytm, a my daliśmy się porwać.

Ekipie filmowej Darwin - za realizację materiału filmowego z pokazu. Efektami podzielimy się najszybciej, jak się da ;)

Uli i Julii - za przygotowanie ubrań dla modelek i sprawną obsługę backstage'u oraz za pomoc przy organizacji.

A największe brawa, gratulacje i zaszczyty kierujemy do Anki Jankowskiej-Wiśnios - autorki prezentowanych kreacji. Dziękujemy, że tworzysz, inspirujesz i popychasz do działania. Jesteś wielka!

Anka wychodzi do publiczności

wtorek, 24 lutego 2015

SESJA ZDJĘCIOWA Design dla Szkół | Relacja z planu zdjęciowego

Od zeszłego roku Hultaj Polski wspiera program Design dla Szkół organizowany przez ExSpace. Jednym z tematów omawianych przez uczestników, było zagadnienie projektowania mody. Uczniowie szkół przygotowywali własne projekty na przygotowanych przez Hultaja Polskiego podkładach. Spośród wszystkich prac Anka Jankowska, nasza projektantka, wyłoniła 4 laureatów, którzy zostali nagrodzeni sesją zdjęciową u hultajskiego fotografa - Marcina Wiśniosa.

Zapraszamy na krótką relację z planu zdjęciowego.


Same początki -  plan zdjęciowy jeszcze pusty, po studio kręci się tylko Marcin, który ustawia światła i szykuje wszystko na przyjście modeli.


 W makijażowni z kolei Anka z Julią zajmują się swoją częścią pracy. Julia prasuje i układa ubrania, Anka szykuje szczotki, spinki i lakiery, by móc uczesać modeli.


Przybyli pierwsi goście, przygotowania do sesji rozpoczęte. Anka szykuje Simonę, pozostali modele już są uczesani i ubrani.


Stanęliśmy przed trudnym wyborem - które buty są najbardziej hultajskie?! Wszystkie są świetne, ale wybrać trzeba było tylko jedną parę. Które według Was najlepsze?


Pierwsza przedpremierowa odsłona naszej wiosennej kolekcji. Tutaj w oczekiwaniu na zielone światło od fotografa...


W końcu na planie! Marcin udziela krótkich instrukcji modelce. Cała czwórka bardzo profesjonalnie pozowała na planie - jesteśmy pod wielkim wrażeniem!


 Szefostwo w pracy - Anka zadowolona z wykonanej pracy jako stylistka, zostaje Strażnikiem Statywu, zaś Marcin zaaferowany cykaniem zdjęć, odkrywa swoją super-moc jako Polerka Paneli ;) Nikt nie mówił, że praca fotografa jest prosta.


Nie obyło się bez drobnych usterek - Marcin razem z fantastycznym właścicielem Studia Deszcz próbują dociec przyczyn awarii obiektywu.


Zawsze jest to dobra okazja do zrobienia sobie krótkiej przerwy. Na kanapie Tymek, Hania i Emilka relaksują się przed kolejnymi zdjęciami.


Sytuacja opanowana, można dalej fotografować. Dziewczyny na planie, Marcin objaśnia nowy pomysł.


Studio takie krótkie, miejsca tak niewiele... Szczęśliwie obyło się bez wybijania dziur w ścianie ;)


Pokazowa lekcja zasuwania - uczcie się od profesjonalisty.

Zdjęć i układów pojawiło się jeszcze wiele, czas umilały nam dźwięki topowych hitów tanecznych. Po zakończonych zdjęciach modele razem z rodzicami wrócili do domów.


Ogromnie dziękujemy Tymkowi, Emilce, Hani i Simonie oraz ich rodzinom za odwiedzenie nas w studiu, dobrą zabawę i wspaniałe pozowanie. Jeszcze raz gratulujemy wygranej!

Sesja odbyła się 14 lutego 2015 w Studio Deszcz.

Fotograf: Wisnios Kitchen Studio
Stylizacja: Anka Jankowska
Ubrania: Hultaj Polski
Modele: Tymek, Emilka, Hania, Simona

Nie przegap premiery! Zapisz się do newslettera i bądź na bieżącą z hultajskimi nowinkami.

piątek, 5 grudnia 2014

Poznaj Hultajów - Część 4

Kochani Hultaje,
to już ostatni wpis z cyklu "Poznaj Hultajów. Poznaliście całą ekipę Hultaja Polskiego, a w końcu nadszedł czas, aby sama projektantka Hultaja powiedziała parę słów o sobie.Najserdeczniej zapraszamy na wywiad!

Anka - Capo di tutti capi

Starszy Hultaj oraz Pierwszy Projektant. Szef i zarządca w Hultaju Polskim. Siła napędowa firmy, jej ster, wiatr i żagiel. Przygotowuje każdą kolekcję, wyszukuje tkaniny, konsultuje, przymierza, zleca poprawki. Twarz reprezentacyjna firmy. Odpowiada na Wasze maile, zapytania i wątpliwości. Zawsze uśmiechnięta, życzliwa i pełna pozytywnej energii. Kochająca żona i mama, a przy tym panikarz, który nie wyobraża sobie życia bez swojego zespołu. Lubi świeczki zapachowe i tajską kuchnię.

W ostatniej odsłonie cyklu Poznaj Hultajów zapraszam do przygotowanego specjalnie na tę okazję wywiadu z Anką.

AS:  Jaka legenda wiąże się z pierwszym ciuchem, który zaprojektowałaś i uszyłaś?

AJW: Wracaliśmy z Marcinem (mąż i fotograf) z zimowych wakacji znad Bałtyku. Już od roku rozmawialiśmy o tym, że czas odejść z teatru, przestać jeździć, osiedlić się i być razem. Własna firma wydawała się idealnym rozwiązaniem.  Czułam, że to taki moment, że mogę zrobić wszystko – zostać stolarzem, piekarzem albo... projektantem ciuchów. Wybrałam to ostatnie, bo nie raz projektowałam kostiumy. Wiedziałam, że „widzę”.

AS: W wywiadzie dla marcowego „Sensu” Agnieszka Grochowska opowiada o swoim pomyśle na wygodne i ekonomiczne ubieranie synka – otóż kładzie swój nienoszony t-shirt, przejeżdża po nim maszyną, w ten sposób zmniejszając jego kształt. W Hultaju Polskim dziecięce kreacje wydają się właśnie takimi „pomniejszonym dorosłymi” – oszczędne kolorystycznie, wyrafinowane w kroju. Czy to dla nich nie za wcześnie? Dzieci w czerni, w sztucznym futrze?

AJW: Każda dziewczynka chce wyglądać jak mama, a każdy chłopiec naśladuje tatę :) Ale nie o to przecież chodzi, żeby małe dziewczynki chodziły w szpilkach na co dzień. Dlatego wymyślamy takie  ubrania, które pasują i na dorosłych, i na dzieci. A pozwalają wszystkim na dobrą zabawę.

AS: Czy po inspiracje sięgasz na zagraniczne pokazy mody, czy może iskra natchnienia pojawia się podczas rodzinnego śniadania?

AJW: Inspiracja to coś, czego zdefiniować się nie da. Pojawia się i znika, jak w dowcipie. Z pewnością całe moje teatralne doświadczenie pozwala mi patrzeć na ludzi twórczo. Widzę, jak się ruszają, jak wyglądają i jak... chcieliby wyglądać. I staram się im to podarować. Inspirują mnie właśnie ludzie, na których patrzę.

AS: Podobno pasja, która staje się zawodem, przestaje być pasją. Jak jest u Ciebie?

AJW: Ubrania i moda nie są moją pasją :) To takie... niepoważne. Moją pasją są ludzie. W zasadzie mogę szczerze powiedzieć, że ostatnio moją pasją jest radość. Szczególnie radość dziewczynek, które zakładają nasze spódnice. Moda, ubrania – to tylko narzędzie porozumiewania się z innymi. Prawdopodobnie równie dobrze mogłabym gotować. Na przykład dania dostosowane do charakteru człowieka. Albo dania na każdy nastrój :)

AS: Jak teraz układa się Twoja współpraca z teatrami? Czy nadal pracujesz również za granicą?

AJW: Czasami  tego żałuję, ale musiałam zrezygnować z pracy w teatrze. Najpierw przeważała radość, że wreszcie prowadzą osiadły tryb życia. Teraz z tęsknotą wspominam czasy, kiedy mogłam pobyć sama w hotelu przez kilka wieczorów. Obecnie jestem Szefem. A Szef to osoba, która zawsze musi odebrać telefon. A telefon dzwoni bez przerwy.

AS: Dorośli często mówią, że odnajdują w sobie dziecko, a dziecko zawsze podgląda zachowanie dorosłego. Pomagasz wyrazić tę symbiozę w najprostszy sposób, bo poprzez strój. Gdzie w tym błędnym kole znajduje się punkt zaczepienia, od którego rozpoczynasz pracę? Kto tu jest najważniejszy – Ona, On, czy Dziecko?

AJW: Takie koło nie ma początku. Jako dzieci patrzymy na dorosłych jak zaczarowani – widzimy tylko przywileje, przyjemności. Wtedy przywilejem jest założenie takiej samej spódnicy jak mama. Radość z udawania wymarzonej dorosłości. A potem taka sama spódnica staje się radością, bo przez chwilkę można się poczuć jak młody łobuz. Wtedy, kiedy codzienność nie jest już taka beztroska, możemy w ubraniach odnaleźć radość i kolor.

AS: Hultaj Polski chętnie odsłania kulisy pracy na swoim blogu czy fanpage’u  – czy to dla Ciebie ważne, by klient był na bieżąco ze zwykłym życiem i działalnością firmy?

AJW: Ta firma została założona po to, żeby kontaktować się z ludźmi. Na początku było tak, że z większością klientek wymieniałam maile. Znałam je osobiście. Potem oczywiście stało się to niemożliwe, ale ciągle staramy się być na bieżąco z tym, co myślą o nas Hultaje.

AS: Czy zdarza Ci się wypuścić w obieg ciuch, do którego nie jesteś do końca przekonana, którego sama nie chciałabyś nosić?

AJW: To trudne pytanie. Można powiedzieć, że wypuszczam  też ciuchy, w których sama nie wyglądałabym dobrze. Myślę o innych kobietach. O tym, w czym poczułyby się doskonałe. I często nie jest to ten sam ciuch, za który ja bym złapała w sklepie. Ale większość ubrań Hultaja jest w zgodzie ze mną. To są te, które pasują na każdą sylwetkę.

AS: Hultaj Polski deklaruje działalność za zasadach Fair Trade. Moda na ekologię zdominowała już nie tylko rynek odzieżowy, ale i wszystkie sfery życia. A jak to wszystko wygląda w praktyce? Co sprawiło, że zadecydowałaś o podpisaniu się swoją działalnością pod sprawiedliwy handel? Czy sądzisz, że bycie eko jest w Polsce możliwe dla każdego?

AJW: Myślę, że bardzo ważna jest sprawiedliwość społeczna. Wierzę głęboko w to, że moglibyśmy żyć w lepszym świecie, gdybyśmy wszyscy dotrzymali prostej społecznej umowy – bądź uczciwy, nie bądź chciwy. Niestety, świat należy do ludzi, którzy myślą w zupełnie innych kategoriach. Ale my, maluczcy, możemy się starać.  Kupujemy u polskich producentów, płacimy polskim wykonawcom.

AS: Jak wygląda cały proces twórczy i produkcyjny, nim do rąk klienta trafi upatrzona para spodni?

AJW: Na początku jest rysowanie, skrobanie... Dostałam od męża specjalny zeszyt na pierwsze rysunki. Potem jest narada z konstruktorem i pomysł na tkaninę. Wtedy zaczynam myśleć przestrzennie. Widzę w głowie, jak to się będzie układać, kto mógłby coś takiego założyć. Następny etap to pierwsza konstrukcja. Zazwyczaj wygląda dziwnie i zupełnie nie tak, jak ją sobie wyobraziłam na początku. Przypinamy, przycinamy. Wtedy zdarza się, że pierwszy rysunek odchodzi w niepamięć i rodzi się coś zupełnie nowego, innego. A potem są drobne poprawki... długi proces małych poprawek. Kolor. A potem szycie. I już. Już możecie się w to ubrać.

AS: Hultaj nie prowokuje, jeśli chodzi o dobór barw i wzorów. Skąd ta „filozofia monochromatyzmu”?

AJW: Niezupełnie zgodzę się z twierdzeniem, że Hultaj nie prowokuje kolorystycznie :) Nasz dobór kolorów jest oszczędny, ale dość specyficzny. Często słyszę, że wybieramy kolory „odważne”. Kolorystą w firmie jest mój mąż. Zawsze radzę się go, zanim zdecyduję o kolorystyce sezonu. Ma do tego doskonałe oko i naprawdę umie dobrać paletę barw.

AS: Jesteś Panią Prezes, artystką, mamą – czy może powinnam odwrócić kolejność? Tak wiele miejsca w powszechnej dyspucie zajmuje kwestia wielu ról, które kobieta musi pogodzić, jeśli chce poczuć się spełniona. Wydajesz się ideałem, Anko!

AJW:
Prezesem to jest mój mąż :) Ja jestem Panią Dyrektor :) Jestem też mamą. Czy jestem artystką? Raczej nie. To bardzo poważna rzecz powiedzieć o sobie – jestem artystą. Znałam kiedyś jednego artystę. Nazywał się Kazuo Ohno. Innych nie znam. Ja tylko robię w rozrywce. Co do bycia mamą, to też jest to odpowiedzialna rola i tutaj nie ma wątpliwości, że nią jestem. Bardzo trudno pogodzić bycie mamą i wielogodzinny dzień pracy. Nigdy nie wierzę w opowieści gazetowe o tym, jak to dziecko pomaga w karierze. Może mobilizować, to prawda. Ale dzielenie czasu między lalki i rozmowy z hurtowniami – to naprawdę trudne. Nie zawsze sobie radzę.

AS: Osoby tak zajęte, jak Ty, zwykle napotykają pewne trudności w oderwaniu się od pracy, albo utrzymują, że wcale nie potrzebują odpoczynku. Czy masz swój sprawdzony sposób na zrelaksowanie się i odzyskanie sił na nowy sezon?

AJW: Jestem pracoholikiem. Tak jak wszyscy w Hultaju. Jakże inaczej firma urosłaby tak bardzo przez prawie dwa lata? Ale nie jestem niezniszczalna – często czuję się wyczerpana. Na szczęście mam niesamowity zespół, który przejmuje ode mnie to, czego nie mogę udźwignąć. Z rodziną co roku jeździmy nad Bałtyk zimą. Właśnie wtedy, kiedy jest naprawdę lodowato i wietrznie. Tak resetujemy głowy. W ciszy i spokoju. Ale urlop ulatuje zawsze zbyt szybko.

AS: Czy masz swoje motto życiowe?

AJW: Mam swoje własne zasady i motta, które chyba nie są dostatecznie poważne, żeby wymieniać je w takim wywiadzie :)

AS: Niedawno świętowałaś pierwsze urodziny firmy. Jakie są Twoje hultajskie ambicje? Czego życzysz Hultajowi?

AJW: Czego można życzyć własnemu dziecku? Aby rosło, rozwijało się i uczyło na błędach. Niekoniecznie swoich.



Z Anką Jankowską-Wiśnios rozmawiała Agata Skrzypek.


Zobacz część 1 | 2 | 3 | 4

wtorek, 12 sierpnia 2014

Kim jest Hultaj? | Wywiad z projektantką

Kim jest Hultaj?

Pod koniec czerwca ekipa platformy MyBaze odwiedziła siedzibę Hultajów. Szalenie uroczy Mariusz oraz Tomek odciągnęli Ankę, Ulę i Julię od codziennych prac biurowych. Anka odpowiadała na pytania, dziewczyny pokazywały, jak działają hultajskie spódnice. Posłuchajcie sami, jak Anka - projektantka Hultaja Polskiego - poradziła sobie z trudnymi pytaniami Mariusza:



piątek, 27 czerwca 2014

NEWS | Odwiedź biuro Hultaja Polskiego

Wczorajszy dzień (czwartek, 26.06.2014) minął pod hasłem business&design, czyli po prostu Bizajn. To już druga edycja tej konferencji zorganizowanej przez platformę MyBaze.  Podczas konferencji mieliśmy możliwość zdobycia wiedzy z dziedziny PR, marketingu, praw autorskich czy fotografii produktowej. Upewniliśmy się, że kroczymy słuszną ścieżką. Oprócz tego Hultaj Polski został wybrany jako jedna z 6 marek prezentujących swoją działalność biznesową. Anka porwała publiczność żywiołowym i humorystycznym przemówieniem. 

Pragniemy kontynuować politykę otwartej firmy, dlatego też podzielimy się z Wami treścią prezentacji.

Hultaj Polski powstał dwa lata temu jako odpowiedź na silną potrzebę zerwania z teatrem i ulokowania twórczej energii w innej płaszczyźnie.

Anka kiedyś

Wiecie, kim jest osoba na plakacie? Tak Anka wyglądała w swoim poprzednim życiu, jak sama nazywa czas pracy w teatrze. Tańczyła, śpiewała, tworzyła choreografię, ruch sceniczny, była dyrektorem własnego teatru... Krótko mówiąc, była człowiekiem wielu talentów. I tak zostało jej do dziś, chociaż obecnie wygląda nieco inaczej:

Anka dziś
Tilda Swinton prosto z Polski!

Jak być może część z Was wie, Hultaj Polski to firma rodzinna. Poza Anką - mamą, jest też Marcin - tata:

Marcin
Marcin to czarodziej obiektywu, dzięki któremu Hultaje pojawiają się na zdjęciach. Jako że z wykształcenia jest informatykiem, pieczą objął dbanie o stronę internetową. Zajmuje się również reklamą w internecie i przygotowaniem materiałów graficznych.

Hultaj Polski to również Sonia Mia - córka:

Sonia Mia
Sonia jest naszą główną modelką, czego szczerze nienawidzi. Do tej pory udało się ją przekupić dropsami i lalkami Monster High, ale ostatnio zdecydowanie bardziej spełnia się po drugiej stronie obiektywu.

Zastanawiasz się, gdzie taka mała firma ma swoją siedzibę? Odpowiadamy: na Grochowie. Konkretnie tu:

Siedziba
A jeszcze konkretniej mieści się za tymi drzwiami.

To też siedziba
Biuro, zapytacie?

Biuro, ale nie nasze
Nie. Tak nie wygląda, nie wyglądało i nie będzie wyglądać nasze biuro. Zasadniczo to jest nasze biuro:

Hultajki sortują ciuchy
a to nasz magazyn:

Magazyn

Jesteśmy mikro firmą, która działa jak korporacja. Anka jest jej rdzeniem, spajającym wszystko. Początki nie były łatwe. Anka pracowała niczym wielozadaniowy kombajn, łączący w sobie funkcje szefa, stylisty, projektanta, sprzedawcy, modelki, producenta, żony i mamy.

Hultaj wielozadaniowy = Hultaj przepracowany
Na swoje nieszczęście spotkała dwie marudy, bez których teraz nie wyobraża sobie pracy.

Anka, Julia, Ula
Poznajcie Julię (człowiek podłużny) oraz Ulę (człowiek-batfan). Julia ogarnia marketingi, Ula photoshopa. Julia tworzy grafiki i harmonogramy, Ula tworzy komiks. Julia jest asystentką Anki, Ula jest asystentką Marcina. Zespół się powiększył, zadania zostały przydzielone. Tak wygląda struktura Hultaja Polskiego:

Podział zadań w firmie
Wszyscy jesteśmy zgranym i dobrze dobranym zespołem. Wyznajemy zasadę Muszkieterów - jeden za wszystkich, wszyscy za jednego. Nasza największa siła tkwi w różnorodności - każdy jest specjalistą w swojej dziedzinie, ale każdy ma też jakieś pojęcie o dziedzinach pozostałych osób w zespole. W ten sposób utrzymujemy względny poziom porozumienia.

Hultaj Polski to performatywna firma odzieżowa. Oznacza to, że oprócz projektowania ciuchów, staramy się wspierać wartościowe inicjatywy. Jedną z nich jest wspominany w poprzednim wpisie DESIGN DLA SZKÓŁ, w którym dzieci tworzą własne projekty ubrań. Dla zwycięzców konkursu przewidzieliśmy nagrodę w postaci sesji zdjęciowej.


 Przykładowe prace dzieci

Jak sami widzicie, jest nas czworo, ale pracujemy za dziesięciu. Mamy cel, mamy motywację i wielką energię do realizowania naszych marzeń o Hultaju.

Ogromnie dziękujemy zespołowi MyBaze za profesjonalizm i wybranie nas do grona prelegentów. Z niecierpliwością czekamy na kolejną edycję.


środa, 21 maja 2014

Jak dwie krople wody - hultajski Dzień Dziecka

 
Anka Jankowska zaprasza


Kochani Hultaje,

zapraszamy Was serdecznie na wyjątkowe wydarzenie. Tydzień przed Dniem Dziecka, 24 maja 2014 na Ptasiej 6, organizujemy szereg atrakcji pod wspólną nazwą - Jak dwie krople wody. Ciekawi, co Was tam czeka?

Na młodszych hultajów będzie czekać nikt inny, jak sama Anka Jankowska - projektantka naszych ciuchów. Opowie Wam o swojej pracy projektanta w malej firmie odzieżowej. Oprócz tego doradzi, jak zostać modelką oraz podpowie, w jaki sposób dobierać ubrania, aby dobrze wyglądać

Oprócz tego na jeden dzień Ptasia 6 Polish Designers Concept Store zamieni się w prawdziwe studio fotograficzne. Dorośli oraz dzieci będą mogli przebrać się w hultajskie ciuchy i zrobić sobie w nich pamiątkowe zdjęcia. Szykujcie swoje najbardziej zadziorne miny! Uczestnictwo w sesji całkowicie bezpłatne, zdjęcia zostaną wysłane do Was e-mailem.

Dzień Dziecka zobowiązuje do odpowiedniego stroju. Dlatego, abyście mogli zabłysnąć w tym wyjątkowym dniu, pomożemy Wam wyglądać jak dwie krople wody - dosłownie! Przywieziemy ze sobą wieszaki hultajskich ciuchów, znajdzie się coś dla Mamy i Córki, dla Taty i Syna, a jako że nasze ubrania są w dużej mierze unisex, Mama i Syn oraz Tata i Córka również znajdą coś dla siebie. Przy zakupie kompletów takich samych ubrań dla dziecka i dorosłego* - niespodzianka!


Jak dwie krople wody - Dzień Dziecka z Hultajem Polskim
24 maja 2014
10:00-17:00
Ptasia 6 Polish Designers Concept Store, Warszawa
https://www.facebook.com/events/478952035584405/

Wstęp wolny.

Do zobaczenia, Hultaje!


Projekt: Marcin Wiśnios

* komplet dziecięco-dorosły oznacza taki sam model bądź modele ubrań dla dzieci i dla dorosłych