Pokazywanie postów oznaczonych etykietą hultaj polski. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą hultaj polski. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 4 września 2016

Kolekcja Metallic

Jesień to moment, kiedy w Hultaju pojawiają się nowe ciuchy, które chcielibyście założyć jesienią.

W tym roku hultajska jesień jest wyjątkowo kobieca i nowoczesna. Już sama nazwa kolekcji sugeruje miejski pęd i nowe pomysły. A jednocześnie – wierni sobie – postawiliśmy na materiały naturalne, czyli bawełnę.

Oto przedstawiamy Wam kolekcję Metalic. Przeznaczona jest dla kobiet, które lubią błysnąć w tłumie.
Produkty,które znajdziecie w tej kolekcji uszyte są z bawełny z domieszką elastanu, tak samo jak większość produktów Hultaja. Na dzianinę bawełnianą specjalną metodą nanoszona jest folia metalizowana.


Po pierwsze – Hultajka Metalic.
Hultajki to czapki, które chyba nigdy się Wam nie znudzą. Ale miło jest od czasu do czasu odrobinę rozszerzyć repertuar i odświeżyć czapkową półkę  w szafie.
Ta bawełniana czapeczka błyszczy jak lustro. Jest lekka i elastyczna. Doskonale sprawdzi się na lżejsze letnie chłody i na jesienne wiatry.





Po drugie -  Kapturro Srebrne.
Mimo swojego blasku, również bawełniane.
Nawet najbardziej skromny strój zamieni w wyjątkową kreację. A kolor srebrny pasuje w zasadzie do wszystkiego.




Po trzecie – Kapturro Złote.
Brak Kapturro Srebrnego. Bawełniany, ozdobny kaptur, w ciepłym kolorze złota.
Ślicznie wyglądać w nim będą wszystkie Panie o ciemniejszej karnacji.



Po czwarte – Sukienka Klepsydra.
Narzekaliście, że nie mamy sukienki „ do biura”. Oto ona, chociaż nadaje się też oczywiście na błyśnięcie na mieście.
Bawełniana sukienka do kolan ze specyficznymi wstawkami na bokach, które spowodują, że Wasza talia wyglądać będzie, jak talia osy.
W wersji Metalic wypełnienia oraz mankiety wykonane są z metalizowanej bawełny.


Dla osób, które wolałyby nieco mniej błyszczącą wersję, przygotowaliśmy też opcję z wypełnieniami z jasnoszarej bawełny. Efekt wyszczuplający – ten sam!




Po piąte – Sukienka Długa. Nie ma jeszcze nazwy - czekamy na Wasze propozycje!

Asymetryczna sukienka bawełniana, którą możesz założyć zarówno do biura, jak i na wieczorny wypad.
Ma krótszy przód, tył mniej więcej do pół łydki. Wąskie rękawy wykończone zostały dyskretnymi metalicznymi obrączkami. Świetnie skomponuje się ze srebrnymi elementami kolekcji – Kapturro i Hultajką.


Po szóste – Bluza Bokserska Metalic

Coś dla wielbicieli klasycznej pozycji w naszym sklepie. Czarna Bokserska ze srebnym wnętrzem kaptura i srebrnymi kieszeniami. Nie sposób się jej oprzeć!



Ważna informacja dla uzytkowników kolekcji – folia, która jest naniesiona na bawełnę przy niewłaściwym użytkowaniu spiera się. Dlatego należy produkty z tej kolekcji prać ręcznie, przy pomocy płynów do prania. Najlepiej wywrócone na lewą stronę. Po wielu praniach srebrne elementy spiorą się i staną się szare.



Już za kilka dni ta kolekcja pojawi się w regularnej sprzedaży w naszym sklepie! Zapraszamy!

środa, 3 czerwca 2015

NEWS | Program lojalnościowy

Drodzy Hultaje,

dostawaliśmy od Was zapytania o zniżki na to, rabaty na tamto i ogólnie sporo pytań, których celem było dowiedzenie się, co tu zrobić, aby było taniej niż jest :) Uwielbiamy Was wszystkich i ogromnie cieszymy się, kiedy hultajska energia dociera w najdalsze zakątki Polski, Europy i całego świata. Rozumiemy też, że dla niektórych z Was zakupy u Hultaja Polskiego łączą się z wydaniem dużej ilości pieniędzy. Dlatego też uruchomiliśmy program lojalnościowy, który ułatwi Wam zdobywanie stałych rabatów na zakupy w sklepie internetowym.



Zasady są super proste. Wystarczy zarejestrować się na stronie https://sklep.hultajpolski.pl/pl/login i zbierać punkty.

Za każdy 1 zł wydany na zakupy otrzymacie 1 pkt w programie lojalnościowym. Za zapisanie się do newslettera przyznajemy aż 25 pkt. Każdy zarejestrowany użytkownik otrzyma stały rabat po zgromadzeniu odpowiedniej ilości punktów:

1000 pkt - 5% rabatu

2000 pkt - 10% rabatu
3000 pkt - 15% rabatu 

Dziękujemy, że jesteście z nami i nosicie hultajskie ubrania!

poniedziałek, 22 grudnia 2014

Spotkania Bardzo Modne | 27-31.12 PROMENADA

Kochani Hultaje,

wydarzenie wyjątkowe i bardzo dla nas ważne. Po raz pierwszy w historii polscy projektanci wzięli sprawy we własne ręce. Maryś z Szept M oraz Anka z Hultaja Polskiego postanowiły zorganizować wydarzenie o nazwie Spotkania Bardzo Modne. Bardzo serdecznie zapraszamy Was na rozmowy w eleganckim gronie specjalnie wyselekcjonowanych marek. Komfort i kameralna atmosfera zapewnione będą dzięki niewielkiej ilości wystawców - na chwilę obecną są to 22 marki.



Godziny spotkań:

27.12. (sobota): 10:00 - 21:00
28.12. (niedziela): 10:00 - 20:00
29.12. (poniedziałek): 10:00 - 21:00
30.12. (wtorek): 10:00 - 20:00
31.12. (środa): 10:00 - 16:00


Do zobaczenia!

środa, 10 grudnia 2014

KOMIKS | ;)

Witajcie kochani!

Dzisiaj bez owijania w bawełnę zapraszam na komiks:






A więc – to tak nie działa. Lajki na wiaderka występują tylko w komiksach. W normalnym świecie przybywa ich powoli, powoli, w miarę jak rośnie popularność marki. Zaczynaliśmy tak jak wszyscy – od założenia konta na FB, na którym na początku pojawiły się wyłącznie lajki naszych znajomych.
W tym wpisie chcielibyśmy przybliżyć Wam system naszej reklamy, bo przecież bez niej nie dotarlibyśmy do Was nigdy.
Główną platformą komunikacyjną dla Hultaja Polskiego jest Facebook. Informacje o nas rozchodzą się w dużym stopniu organicznie, co oznacza po prostu pocztę pantoflową. Na Facebooku możecie też zobaczyć naszą płatną reklamę – dzięki temu pokazujemy się wszystkim tym, którzy mogliby być zainteresowani naszymi ubraniami, a nie mają znajomego, który lubi Hultaja. Osoby, którym spodoba się nasza strona, lajkują samą stronę lub poszczególne zdjęcia i wpisy.
Staramy się też, abyście mogli odnaleźć z łatwością nas w Googlach.
Generalnie – każdy Wasz, naszych Klientów głos wyrażający aprobatę, jest dla nas na wagę złota.


Z hultajskim pozdrowieniem :)
Asystentka Zastępcy Kierownika Działu Grafiki 

piątek, 5 grudnia 2014

Poznaj Hultajów - Część 4

Kochani Hultaje,
to już ostatni wpis z cyklu "Poznaj Hultajów. Poznaliście całą ekipę Hultaja Polskiego, a w końcu nadszedł czas, aby sama projektantka Hultaja powiedziała parę słów o sobie.Najserdeczniej zapraszamy na wywiad!

Anka - Capo di tutti capi

Starszy Hultaj oraz Pierwszy Projektant. Szef i zarządca w Hultaju Polskim. Siła napędowa firmy, jej ster, wiatr i żagiel. Przygotowuje każdą kolekcję, wyszukuje tkaniny, konsultuje, przymierza, zleca poprawki. Twarz reprezentacyjna firmy. Odpowiada na Wasze maile, zapytania i wątpliwości. Zawsze uśmiechnięta, życzliwa i pełna pozytywnej energii. Kochająca żona i mama, a przy tym panikarz, który nie wyobraża sobie życia bez swojego zespołu. Lubi świeczki zapachowe i tajską kuchnię.

W ostatniej odsłonie cyklu Poznaj Hultajów zapraszam do przygotowanego specjalnie na tę okazję wywiadu z Anką.

AS:  Jaka legenda wiąże się z pierwszym ciuchem, który zaprojektowałaś i uszyłaś?

AJW: Wracaliśmy z Marcinem (mąż i fotograf) z zimowych wakacji znad Bałtyku. Już od roku rozmawialiśmy o tym, że czas odejść z teatru, przestać jeździć, osiedlić się i być razem. Własna firma wydawała się idealnym rozwiązaniem.  Czułam, że to taki moment, że mogę zrobić wszystko – zostać stolarzem, piekarzem albo... projektantem ciuchów. Wybrałam to ostatnie, bo nie raz projektowałam kostiumy. Wiedziałam, że „widzę”.

AS: W wywiadzie dla marcowego „Sensu” Agnieszka Grochowska opowiada o swoim pomyśle na wygodne i ekonomiczne ubieranie synka – otóż kładzie swój nienoszony t-shirt, przejeżdża po nim maszyną, w ten sposób zmniejszając jego kształt. W Hultaju Polskim dziecięce kreacje wydają się właśnie takimi „pomniejszonym dorosłymi” – oszczędne kolorystycznie, wyrafinowane w kroju. Czy to dla nich nie za wcześnie? Dzieci w czerni, w sztucznym futrze?

AJW: Każda dziewczynka chce wyglądać jak mama, a każdy chłopiec naśladuje tatę :) Ale nie o to przecież chodzi, żeby małe dziewczynki chodziły w szpilkach na co dzień. Dlatego wymyślamy takie  ubrania, które pasują i na dorosłych, i na dzieci. A pozwalają wszystkim na dobrą zabawę.

AS: Czy po inspiracje sięgasz na zagraniczne pokazy mody, czy może iskra natchnienia pojawia się podczas rodzinnego śniadania?

AJW: Inspiracja to coś, czego zdefiniować się nie da. Pojawia się i znika, jak w dowcipie. Z pewnością całe moje teatralne doświadczenie pozwala mi patrzeć na ludzi twórczo. Widzę, jak się ruszają, jak wyglądają i jak... chcieliby wyglądać. I staram się im to podarować. Inspirują mnie właśnie ludzie, na których patrzę.

AS: Podobno pasja, która staje się zawodem, przestaje być pasją. Jak jest u Ciebie?

AJW: Ubrania i moda nie są moją pasją :) To takie... niepoważne. Moją pasją są ludzie. W zasadzie mogę szczerze powiedzieć, że ostatnio moją pasją jest radość. Szczególnie radość dziewczynek, które zakładają nasze spódnice. Moda, ubrania – to tylko narzędzie porozumiewania się z innymi. Prawdopodobnie równie dobrze mogłabym gotować. Na przykład dania dostosowane do charakteru człowieka. Albo dania na każdy nastrój :)

AS: Jak teraz układa się Twoja współpraca z teatrami? Czy nadal pracujesz również za granicą?

AJW: Czasami  tego żałuję, ale musiałam zrezygnować z pracy w teatrze. Najpierw przeważała radość, że wreszcie prowadzą osiadły tryb życia. Teraz z tęsknotą wspominam czasy, kiedy mogłam pobyć sama w hotelu przez kilka wieczorów. Obecnie jestem Szefem. A Szef to osoba, która zawsze musi odebrać telefon. A telefon dzwoni bez przerwy.

AS: Dorośli często mówią, że odnajdują w sobie dziecko, a dziecko zawsze podgląda zachowanie dorosłego. Pomagasz wyrazić tę symbiozę w najprostszy sposób, bo poprzez strój. Gdzie w tym błędnym kole znajduje się punkt zaczepienia, od którego rozpoczynasz pracę? Kto tu jest najważniejszy – Ona, On, czy Dziecko?

AJW: Takie koło nie ma początku. Jako dzieci patrzymy na dorosłych jak zaczarowani – widzimy tylko przywileje, przyjemności. Wtedy przywilejem jest założenie takiej samej spódnicy jak mama. Radość z udawania wymarzonej dorosłości. A potem taka sama spódnica staje się radością, bo przez chwilkę można się poczuć jak młody łobuz. Wtedy, kiedy codzienność nie jest już taka beztroska, możemy w ubraniach odnaleźć radość i kolor.

AS: Hultaj Polski chętnie odsłania kulisy pracy na swoim blogu czy fanpage’u  – czy to dla Ciebie ważne, by klient był na bieżąco ze zwykłym życiem i działalnością firmy?

AJW: Ta firma została założona po to, żeby kontaktować się z ludźmi. Na początku było tak, że z większością klientek wymieniałam maile. Znałam je osobiście. Potem oczywiście stało się to niemożliwe, ale ciągle staramy się być na bieżąco z tym, co myślą o nas Hultaje.

AS: Czy zdarza Ci się wypuścić w obieg ciuch, do którego nie jesteś do końca przekonana, którego sama nie chciałabyś nosić?

AJW: To trudne pytanie. Można powiedzieć, że wypuszczam  też ciuchy, w których sama nie wyglądałabym dobrze. Myślę o innych kobietach. O tym, w czym poczułyby się doskonałe. I często nie jest to ten sam ciuch, za który ja bym złapała w sklepie. Ale większość ubrań Hultaja jest w zgodzie ze mną. To są te, które pasują na każdą sylwetkę.

AS: Hultaj Polski deklaruje działalność za zasadach Fair Trade. Moda na ekologię zdominowała już nie tylko rynek odzieżowy, ale i wszystkie sfery życia. A jak to wszystko wygląda w praktyce? Co sprawiło, że zadecydowałaś o podpisaniu się swoją działalnością pod sprawiedliwy handel? Czy sądzisz, że bycie eko jest w Polsce możliwe dla każdego?

AJW: Myślę, że bardzo ważna jest sprawiedliwość społeczna. Wierzę głęboko w to, że moglibyśmy żyć w lepszym świecie, gdybyśmy wszyscy dotrzymali prostej społecznej umowy – bądź uczciwy, nie bądź chciwy. Niestety, świat należy do ludzi, którzy myślą w zupełnie innych kategoriach. Ale my, maluczcy, możemy się starać.  Kupujemy u polskich producentów, płacimy polskim wykonawcom.

AS: Jak wygląda cały proces twórczy i produkcyjny, nim do rąk klienta trafi upatrzona para spodni?

AJW: Na początku jest rysowanie, skrobanie... Dostałam od męża specjalny zeszyt na pierwsze rysunki. Potem jest narada z konstruktorem i pomysł na tkaninę. Wtedy zaczynam myśleć przestrzennie. Widzę w głowie, jak to się będzie układać, kto mógłby coś takiego założyć. Następny etap to pierwsza konstrukcja. Zazwyczaj wygląda dziwnie i zupełnie nie tak, jak ją sobie wyobraziłam na początku. Przypinamy, przycinamy. Wtedy zdarza się, że pierwszy rysunek odchodzi w niepamięć i rodzi się coś zupełnie nowego, innego. A potem są drobne poprawki... długi proces małych poprawek. Kolor. A potem szycie. I już. Już możecie się w to ubrać.

AS: Hultaj nie prowokuje, jeśli chodzi o dobór barw i wzorów. Skąd ta „filozofia monochromatyzmu”?

AJW: Niezupełnie zgodzę się z twierdzeniem, że Hultaj nie prowokuje kolorystycznie :) Nasz dobór kolorów jest oszczędny, ale dość specyficzny. Często słyszę, że wybieramy kolory „odważne”. Kolorystą w firmie jest mój mąż. Zawsze radzę się go, zanim zdecyduję o kolorystyce sezonu. Ma do tego doskonałe oko i naprawdę umie dobrać paletę barw.

AS: Jesteś Panią Prezes, artystką, mamą – czy może powinnam odwrócić kolejność? Tak wiele miejsca w powszechnej dyspucie zajmuje kwestia wielu ról, które kobieta musi pogodzić, jeśli chce poczuć się spełniona. Wydajesz się ideałem, Anko!

AJW:
Prezesem to jest mój mąż :) Ja jestem Panią Dyrektor :) Jestem też mamą. Czy jestem artystką? Raczej nie. To bardzo poważna rzecz powiedzieć o sobie – jestem artystą. Znałam kiedyś jednego artystę. Nazywał się Kazuo Ohno. Innych nie znam. Ja tylko robię w rozrywce. Co do bycia mamą, to też jest to odpowiedzialna rola i tutaj nie ma wątpliwości, że nią jestem. Bardzo trudno pogodzić bycie mamą i wielogodzinny dzień pracy. Nigdy nie wierzę w opowieści gazetowe o tym, jak to dziecko pomaga w karierze. Może mobilizować, to prawda. Ale dzielenie czasu między lalki i rozmowy z hurtowniami – to naprawdę trudne. Nie zawsze sobie radzę.

AS: Osoby tak zajęte, jak Ty, zwykle napotykają pewne trudności w oderwaniu się od pracy, albo utrzymują, że wcale nie potrzebują odpoczynku. Czy masz swój sprawdzony sposób na zrelaksowanie się i odzyskanie sił na nowy sezon?

AJW: Jestem pracoholikiem. Tak jak wszyscy w Hultaju. Jakże inaczej firma urosłaby tak bardzo przez prawie dwa lata? Ale nie jestem niezniszczalna – często czuję się wyczerpana. Na szczęście mam niesamowity zespół, który przejmuje ode mnie to, czego nie mogę udźwignąć. Z rodziną co roku jeździmy nad Bałtyk zimą. Właśnie wtedy, kiedy jest naprawdę lodowato i wietrznie. Tak resetujemy głowy. W ciszy i spokoju. Ale urlop ulatuje zawsze zbyt szybko.

AS: Czy masz swoje motto życiowe?

AJW: Mam swoje własne zasady i motta, które chyba nie są dostatecznie poważne, żeby wymieniać je w takim wywiadzie :)

AS: Niedawno świętowałaś pierwsze urodziny firmy. Jakie są Twoje hultajskie ambicje? Czego życzysz Hultajowi?

AJW: Czego można życzyć własnemu dziecku? Aby rosło, rozwijało się i uczyło na błędach. Niekoniecznie swoich.



Z Anką Jankowską-Wiśnios rozmawiała Agata Skrzypek.


Zobacz część 1 | 2 | 3 | 4

poniedziałek, 1 grudnia 2014

Poznaj Hultajów - Część 3

Kochani Hultaje,

ruszyliśmy z kolejnym cyklem wpisów. Serdecznie zapraszamy na cykl "Poznaj Hultajów", w którym po kolei przedstawimy się Wam i opowiemy kilka słów o sobie. Ponieważ Hultaj Polski to przede wszystkim ludzie. Niezwykli, wyjątkowi, mający swoje pasje, marzenia i upierdliwości. Chcemy, abyście wiedzieli, na kogo zwalić winę, jeśli coś pójdzie nie tak, a kogo chwalić, gdy będziecie usatysfakcjonowani :)

Jako trzeci ujawnia się:

Marcin - Starszy Hultaj

Drugi Szef w Hultaju Polskim. Pan i Władca w Dziale Grafiki. Sprawuje pieczę nad sprawnym funkcjonowaniem sklepu internetowego, promowaniem firmy w sieci, dba o stronę wizualną firmy. Panuje nad mediami społecznościowymi. Koduje. Jest autorem wszystkich hultajskich fotografii. Ostoja spokoju z niekończącym się słowotokiem. Zdolny, uśmiechnięty, entuzjasta steampunku. Jego dzieła tworzone w domowym studiu możecie podziwiać pod adresem https://www.facebook.com/wisnioskitchenstudio.

W trzeciej odsłonie cyklu "Poznaj Hultajów" zapraszam Was do przeczytania wywiadu z Marcinem.

AS: Co skłoniło Cię do zajęcia się fotografią mody?

MW: Fotografowanie mody, zwłaszcza tej kreowanej przez naszą firmę, stało się dla mnie oczywistym krokiem jako fotografa, ale i właściciela firmy, który chce otrzymać rezultat  zgodny z własnymi oczekiwaniami. Tak typowe „branie spraw w swoje ręce” okazało się drogą wyboistą, krętą i nie pozbawioną ukrytych dziur. Wiele miesięcy zajęło mi walcowanie tego asfaltu, ubijanie kocich łbów i prostowanie zakrętów. Mogę jednak dziś śmiało powiedzieć – wjeżdżam właśnie na przedmieścia Miasta Zadowolenia.

AS: Praca fotografa to zajęcie dla kreatywnego indywidualisty, czy wręcz przeciwnie - zespołowe tworzenie, którego efektem są zdjęcia?


MW: Praca przy sesji to w moim przypadku praca zespołowa. I tylko jako jeden twór o wielu ramionach jesteśmy w stanie osiągnąć zamierzone efekty. Kiedy jedno z ramion słabnie – słabnie efekt końcowy. To jak patrzę, jak rozmawiam z modelem, jak oświetlam ujęcia - to moja rola. Rola jednak nie do odegrania bez pomocy stylistki, makijażystki i „człowieka blendy”.


AS: Czy masz swoje tricki, sposoby na stworzenie atmosfery na sesji?


MW: Oczywiście. Sztuczki takie powstają często „na żywo”, już w trakcie pracy z danym modelem. Zwykle jest to opowiadanie absurdalnej historii, której używam jako tła do konkretnego ujęcia.


AS: Gdybyś miał w trzech słowach podać przepis na dobre zdjęcie, powiedziałbyś...

MW:
Światło. Geometria. Szybkość.


AS: Czy zdarza się, że to nie ciuch inspiruje Ciebie, ale Twój pomysł na charakter kolejnej sesji zdjęciowej wpływa na pracę Anki?

MW:
Inspirują mnie ludzie. Ciuchy wyglądają dobrze tylko na ludziach, którymi udało mi się zainspirować.


AS: Jacy są Twoi ulubieni fotografowie mody? Czy inspiruje Cię praca polskich przedstawicieli tej branży, takich jak Marcin Tyszka, Maciek Kobielski czy Kacper Kasprzyk?

MW:
Jestem w stanie podać tylko jedno nazwisko – Frank Doorhof. Niestety nie znam prac wymienionych polskich fotografów.


AS: Jakbyś odniósł się do słów Ernsta Haasa: Istnieją dwa rodzaje fotografów: tacy, którzy komponują zdjęcia, i tacy, którzy je robią. Pierwsi pracują w pracowniach, dla drugich świat jest pracownią. I dla tych nie istnieje zwyczajność. Każda rzecz w ich życiu może być źródłem inspiracji.


MW: Bardzo zazdroszczę odwagi fotografom ulicznym. Dużo pracuję nad tym, aby ośmielić swoje wychodzenie do pracowni świata. Taki typ fotografii darzę największym szacunkiem. A pytanie – co sfotografowałbym w miejscu i chwili, w których obecnie jestem – jest moim sposobem poszukiwania własnego stylu.

AS: Czy masz swój ulubiony sprzęt fotograficzny, może np. analogowy aparat, który dostałeś na Komunię?

MW: Ostatnio dużo fotografuję używając aparatów analogowych. Są to aparaty marki Mamiya dla średniego formatu i Minolta dla małego obrazka. Używając ich, uczę się wyczucia chwili „decydującego momentu” i szacunku do migawki. Jeszcze rok temu wynikiem każdej mojej sesji zdjęciowej było 2 do 3 tys. zdjęć. Teraz - jest ich kilkaset.

AS: Jaki jest Twój stosunek do retuszowania zdjęć w Photoshopie i innych programach graficznych?

MW: Krótko. Tak – dla zmiany barw, kontrastu, jasności. Stanowcze Nie dla „chirurgii plastycznej”.

AS: Czy w pracy fotografa modowego czujesz się spełniony i przewidujesz, że pozostanie to Twoim zajęciem na całe życie?

MW: To moja najlepsza metoda wyrażania siebie. Niczego innego nie pragnę.

AS: Jakie są Twoje plany i marzenia odnośnie rozwoju Hultaja Polskiego?

MW:
Dominacja nad światem :D



Z Marcinem Wiśniosem rozmawiała Agata Skrzypek.


W ostatniej części cyklu "Poznaj Hultajów" - wywiad z Szefem Wszystkich Szefów!


Zobacz część 1 | 2 | 3 | 4

czwartek, 27 listopada 2014

Poznaj Hultajów - Część 2

Kochani Hultaje,

ruszyliśmy z kolejnym cyklem wpisów. Serdecznie zapraszamy na cykl "Poznaj Hultajów", w którym po kolei przedstawimy się Wam i opowiemy kilka słów o sobie. Ponieważ Hultaj Polski to przede wszystkim ludzie. Niezwykli, wyjątkowi, mający swoje pasje, marzenia i upierdliwości. Chcemy, abyście wiedzieli, na kogo zwalić winę, jeśli coś pójdzie nie tak, a kogo chwalić, gdy będziecie usatysfakcjonowani :)

Jako druga ujawnia się:
 

Julia - Twarda Rzeczywistość

Młodszy Hultaj. Asystentka i początkujący marketingowiec. Do zespołu Hultaja Polskiego dołączyła w lipcu 2013. Ogniwo spajające firmę. Prowadzi kalendarz firmowy, panuje nad chaosem zamówień, odpowiada na Wasze pytania, wspomaga Ankę w produkcji sesji zdjęciowych. To z nią zmierzysz się podczas rozmowy rekrutacyjnej. Choleryczka, panikarz, kompulsywny podjadacz, w co nikt nie może uwierzyć ze względu na jej zastraszającą chudość. Prywatnie uzależniona od herbaty, w wolnej chwili maluje akwarelami zakładki do książek. Jej prace można podziwiać pod adresem https://pl-pl.facebook.com/pages/Virydi/517504714930580. Marzy o podróży do Nepalu.



Hultajski strój z wyboru?
Ciemnoszary kaptur i spódnica podwójnie spieniona midi szara.

Jaka jest twoja supermoc?
Osiągnęłam 5 stopień wtajemniczenia w tworzeniu tabelek excelowskich.

Jak trafiłam do Hultaja?
Dzięki Biurze Karier swojej uczelni.



W trzeciej części poznacie Hultajskiego Fotografa.



Zobacz część 1 | 2 | 3 | 4

poniedziałek, 24 listopada 2014

Poznaj Hultajów - Część 1

Kochani Hultaje,

rozpoczynamy kolejny cykl wpisów. Serdecznie zapraszamy na cykl "Poznaj Hultajów", w którym po kolei przedstawimy się Wam i opowiemy kilka słów o sobie. Ponieważ Hultaj Polski to przede wszystkim ludzie. Niezwykli, wyjątkowi, mający swoje pasje, marzenia i upierdliwości. Chcemy, abyście wiedzieli, na kogo zwalić winę, jeśli coś pójdzie nie tak, a kogo chwalić, gdy będziecie usatysfakcjonowani :)

Na pierwszy ogień:

Ula - Asystent Pomocnika Działu Grafiki

Do firmy dołączyła w październiku 2013 i tym samym jest z nami najkrócej. Zaraża uśmiechem, energią i ciętą ripostą. Jej znakiem rozpoznawczym są kolorowe ubrania - spodnie w motyle lub bluza z kotem. Zakochana w  buldogach francuskich, marzy o własnym, koniecznie czarnym. Swoim talentem wspomaga Marcina w pracach graficznych. Jest mistrzynią puppetingu, czyli pozowania podczas ustawiania świateł do sesji zdjęciowej. Rysuje hultajski komiks. Prywatnie kopalnia kreatywnych pomysłów - tworzy biżuterię, przerabia ubrania i szyje torby, maluje paznokcie pod kolor stylizacji. Prace Uli można podziwiać pod adresem https://www.facebook.com/UrszulArtY. Z całej ekipy przejawia największą staranność w doborze stroju. Fanka Batmana.


Hultajski strój z wyboru?

Płaszcz NEO i kaptur jasnoszary

Jaka jest twoja Supermoc?
Spawanie elektryczne.

Jak trafiłaś do Hultaja?
Sprawdziłam na Google Maps.


W drugiej części poznacie Twardą Rzeczywistość.


Zobacz część 1 | 2 | 3 | 4

czwartek, 20 listopada 2014

Nieznane wyrażenia

Witajcie kochani!
Czas leci, tygodnie mijają, a my prawie co weekend spotykamy się z Wami na Targach Mody. W tym tygodniu wyjątkowo nie zobaczycie nas na żadnej imprezie ani w galerii handlowej, bo najzwyczajniej na świecie mamy wolny weekend. W sumie to zupełnie nie wiem jak to się stało, bo siedzę sobie w tej swojej grafice, albo dla odmiany bywam kierowcą/sprzedawcą/sztygarem i jak mi ktoś powie, że ma gdzieś kiedyś po coś być, to bywam. A teraz nikt nic nie mówi, więc zdjęcia obrabiam i komiks na spokojnie robię. Taka sielanka. Co prawda wolny weekend i tak nie będzie taki do końca wolny, bo robota sama się nie zrobi, ale i tak miło jest popaść sobie w jesienną zadumę i popracować odrobinę wolniej.



Wracam więc do pracy, grafiki same się nie zrobią, maile nie wyślą, a przyszły weekend znów targowy. Życzę zatem udanego weekendu i do zobaczenia za dwa tygodnie :)

Asystentka Zastępcy Kierownika Działu Grafiki

poniedziałek, 3 listopada 2014

Akcja HUL-THAI, czyli smacznie i modnie

http://sklep.hultajpolski.pl/platnosci

www.littlethaigallery.pl/

Uwaga, uwaga! Fani Hultaja Polskiego i Little Thai Gallery! Tej jesieni połączyliśmy siły, aby wspólnie przygotować dla Was smaczne i modne niespodzianki.

Sebastian (LTG) i Marcin (Hultaj Polski) testują tajską zupę
Skąd pomysł na połączeń sił na wspólne działania?

Little Thai Gallery gotuje tajskie potrawy, Hultaj Polski projektuje i szyje zadziorne ciuchy, jednak obydwie firmy mają wiele punktów stycznych. To projekty rodzinne, działające w Warszawie. W obydwu wspólna pasja powoduje, że małżeństwo pracuje razem. I tajscy, i hultajscy rodzice mają córki o imieniu Mia :) Co prawda w Hultaju jest to drugie córeczne imię, ale sztuka jest sztuka. Obie Mie są zresztą wspaniałymi modelkami, co mogliście zaobserwować na zdjęciach ze wspólnej sesji, do których dziewczynki pozowały w bordowych spódniczkach. 

Mia i Sonia Mia w spódnicach wzburzonych bordo
Do obydwu firm ciągną klienci ciekawi i ciekawscy – ludzie o niezależnych poglądach, lubiący odmienność. Tacy, którzy nie wtapiają się w tłum. Jeśli jeść, to na ostro. Jak się ubierać, to po swojemu. Tacy są.

To i inne dania zjecie w LTG
Kiedy połączyliśmy siły, szybko okazało się, że bywalcy LTG są często klientami Hultaja i odwrotnie. Akcja Hul-Thai okazała się być ze wszech miar logiczna. Hultaje jedzą po prostu u Tajów :) A Taje ubierają się u Hultajów.

W obliczu takiej ilości punktów wspólnych, Anka i Sebastian nie mogli postąpić inaczej, jak tylko podjąć decyzję o wspólnych działaniach. Zdradzimy Wam, że do końca tego roku bycie klientem Hultaja Polskiego i Little Thai Gallery może okazać się wielce korzystne i zaskakujące. :)

Ciekawe, co jest w środku?
Pierwszy etap już wkrótce, tak więc śledźcie na fejsbuku te dwie strony Little Thai Gallery i Hultaj Polski. Będzie się działo!!!

czwartek, 2 października 2014

KOMIKS | Sezon na przeziębienia

Witajcie kochani!
Jesień już wygnała wyjątkowo piękne w tym roku lato. W warszawie pomarańczowe liście otuliły trawniki i chodniki, właściwie to zimno się zrobiło nawet. Zaskoczyło nas to bardzo i tak się jakoś złożyło, że wszyscy w firmie się pochorowali. Na wszystkich szczeblach nas dopadło i nawet immunitet stanowiska szefa nie zatrzymał zarazków. Stało się. Zarządzono kwarantanne, każdy ze swoim komputerkiem we własnym łóżku, miliony maili i telefonów, bo przecież firma musi działać. W tym temacie jest dzisiejszy komiks, zapraszam :) 



Teraz na szczęście już wszyscy zdrowi i praca znowu ruszyła pełną parą. Szykujemy się do niedzielnej sesji zdjęciowej! Jesteście ciekawi co szykujemy?

Do zobaczenia za dwa tygodnie :)
Asystentka Zastępcy Kierownika Działu Grafiki

czwartek, 21 sierpnia 2014

KOMIKS | Nie bój nic

Witajcie kochani!
W poprzednim komiksie poznaliście superbohatera Człowieka Blendę, który ratuje wszystkie sesje zdjęciowe. No i ja teraz własnie o tych sesjach, a mianowicie, że już się skończyły. A skoro się skończyły to czas na obróbkę....dużo obróbki. Anka zaszalała nie tylko z ciuchami z jesiennej kolekcji ale tez z pomysłem na bajeczną kampanię reklamową. Tak więc dział grafiki bierze kawę w dłoń i okulary na nos (ci co noszą czyli ja) i zagłębiamy się w magiczny świat programów do obróbki graficznej :)




No! w ramach przerwy od czarowania wydziergałam dla Was komiks, a teraz wracam do mojej bajkowej krainy jesiennych kolekcji hultaja i widzimy się za dwa tygodnie!

Czekacie już na dzisiejsze premiery?

Nie wiesz kto jest kim w komiksie? zaglądnij tutaj

Asystentka Zastępcy Kierownika Działu Grafiki

wtorek, 12 sierpnia 2014

Kim jest Hultaj? | Wywiad z projektantką

Kim jest Hultaj?

Pod koniec czerwca ekipa platformy MyBaze odwiedziła siedzibę Hultajów. Szalenie uroczy Mariusz oraz Tomek odciągnęli Ankę, Ulę i Julię od codziennych prac biurowych. Anka odpowiadała na pytania, dziewczyny pokazywały, jak działają hultajskie spódnice. Posłuchajcie sami, jak Anka - projektantka Hultaja Polskiego - poradziła sobie z trudnymi pytaniami Mariusza:



czwartek, 24 lipca 2014

KOMIKS | Odpalamy!

Witajcie!
Ledwie chwile temu wróciłam do Was z urlopu, całe szczęście wystarczyło mi czasu aby zrobić dla Was nowy komiks. Zapraszam!


To jest prawda to jest fakt! Szczegółów szukajcie już jutro na naszym facebooku i w hultajskim sklepie internetowym. Ci z was, którzy zapisali się alby otrzymywać newslettera (można to zrobić na stronie głównej sklepu internetowego) pierwsi dostaną sygnał kiedy rozpoczynamy akcję, a jak wiadomo, kto pierwszy ten lepszy! 

Do zobaczenia za dwa tygodnie :)
Asystentka Zastępcy Kierownika Działu Grafiki

piątek, 11 lipca 2014

KOMIKS | Pracownik miesiąca

Witajcie kochani!

Wygląda na to, że z powodu natłoku pracy przy jesiennej bajecznej kolekcji hultaja nie daje rady co tydzień serwować wam świeżego odcinka, dlatego oficjalnie ogłaszam, że będziemy spotykać się co dwa tygodnie w czwartki. Tak, wiem wiem, że jest już piątek, ale tak fizycznie dla mnie jest czwartek bo jeszcze nie położyłam się spać, więc dzisiaj, pomimo że już jest jutro to jeszcze jest dzisiaj.
Zagadałam się, ale wracam do tematu! Zapraszam na komiks:



To bardo ważne, kiedy szef chwali i docenia. Jak widać my Hultaje na szczęście mamy to szczęście. 

Nie znasz postaci i nie wiesz o co tutaj w ogóle chodzi? Zajrzyj tutaj.

Do zobaczenia za dwa tygodnie :)
Asystentka Zastępcy Kierownika Działu Grafiki

środa, 2 lipca 2014

Hultaj radzi: Jak kupować przez Internet - 6 prostych zasad

Ciemna strona Internetu

Trafiasz na sukienkę swoich marzeń lub kosmetyk, który zapewni Ci wieczną młodość. Wiesz, że nie możesz bez tego żyć, śni Ci się po nocach, obiecujesz sobie, że będziesz głodować trzy miesiące, ale sobie to kupisz. Jednak po chwili zalewają Cię wątpliwości...

Zastanawiasz się, czy materiał jest trwały, czy produkt będzie zgodny z tym pokazanym na zdjęciu, a kolor taki, jaki zawsze Ci się marzył. Masz koszmary o zaginionych przesyłkach, nieuczciwych sprzedawcach i ogromnych kwotach, które przepadły bezpowrotnie, a Ty zostajesz z produktem, którego nie wzięłabyś nawet za dopłatą. Hola, hola, przystopuj, bo od tego rwania włosów z głowy będziesz całkiem łysa, a nie o to tu chodzi.

Jak więc uniknąć rozczarowań?

Nie taki sprzedawca straszny

Od wielu lat korzystam ze sklepów internetowych kupując biżuterię, ubrania, buty, a nawet żywność i kosmetyki. Zdarzyło mi się reklamować zamówioną rzecz, zwracać produkt niestarannie wykonany, ale nigdy nie zostałam oszukana ani okradziona. Dlaczego? Korzystam z kilku prostych zasad, którymi chciałabym się z Wami podzielić.

1. Opis produktu - zawsze dokładnie czytam opisy - skład, wymiary, wagę, użyte materiały, warianty kolorystyczne, dane techniczne (guziki, kryte zamki, data ważności, rodzaj zapięcia etc.). Uważne czytanie opisu produktu pozwala na uniknięcie późniejszych nieporozumień.
2. Zdjęcie produktu - zawsze dokładnie oglądam zdjęcia dołączone do oferty. Sprawdzam, czy etykieta produktu ma ten sam tekst, co opis zamieszczony przez sprzedawcę. Patrzę, czy produkt nie ma skazy (z tego też powodu czytam opisy pod zdjęciem - nie zawsze wszystko widać). Oglądam materiał, jego fakturę, jakość nadruku, patrzę nie tylko na całość, ale i na detale. Porównuję kolor na zdjęciu z jego opisem (pamiętaj, że na każdym monitorze kolory wyświetlają sie trochę inaczej).
3. Przeglądam regulamin - szczególnie zwracam uwagę na możliwość i warunki zwrotu i reklamacji zamówionego produktu oraz na to, kto pokrywa koszty przesyłki w przypadku zwrotu, a kto w przypadku reklamacji. Patrzę również na sposoby płatności.
4. Szukam informacji o firmie - jeśli nie znam danej marki, dowiaduję się, skąd jest, jak długo istnieje na rynku, czy są o niej jakieś artykuły, a także jak się skontaktować z pracownikami.
5. Czytam komentarze użytkowników - jeden z najważniejszych punktów dających mi poczucie bezpieczeństwa. Użytkownicy praktycznie zawsze napiszą szczerą opinię - czy są zadowoleni z produktu, z obsługi, z szybkości przesyłki. Dostarczą Ci informacji o poziomie kontaktu ze sprzedającym. Zwracaj uwagę na daty komentarzy - te sprzed 3 lat mogły stracić na aktualności. Zawsze czytaj opinie osób, które już dokonały zakupu.
6. Kontakt ze sprzedawcą - zawsze możesz skorzystać z formularza kontaktowego, wysłać maila lub zadzwonić, jeśli podano numer telefonu. W tej sposób szybko zweryfikujesz, czy sprzedawca jest godny zaufania. Przy okazji możesz zadać dodatkowe pytania. Możesz też poprosić o podesłanie dodatkowych zdjęć.

Mówią o nas

Moja babcia uważa, że to nieładnie być chwalipiętą, dlatego oddaję głos naszym klientkom i klientom:


Hultaje stawiają na uczciwość

Hultaj Polski jest przykładem rzetelnego sprzedawcy. Zawsze staramy się umieszczać dokładne opisy naszych ubrań. Dbamy o to, aby ubrania prezentowane na zdjęciach wyglądały tak, jak w rzeczywistości. Bardzo chętnie odpowiadamy na pytania klientów - zarówno mailowe, jak i telefoniczne. Jeśli chcesz się z nami skontaktować możesz:
  • napisać maila na adres sklep@hultajpolski.pl
  • napisać wiadomość na Facebooku
  • zadzwonić na numer +48 795 546 345
Każda przesyłka wysyłana jest jako list pocztowy z potwierdzeniem nadania. Numer na potwierdzeniu pozwala szybko zidentyfikować miejsce pobytu Twojego zamówienia. Na śledzenie trasy Twojego zamówienia pozwala strona http://www.pocztex.pl/sledzenie-przesylek/. Jeśli jesteś stalkerem, poproś nas o numer nadania ;)

Wciąż zaniepokojonych pragniemy uspokoić - zawsze możesz odesłać do nas ubrania w terminie 10 dni od otrzymania przesyłki, nie tłumacząc nam, czemu tak zdecydowałaś. W przypadku reklamacji pokrywamy koszty związane z odesłaniem do nas wadliwego ubrania oraz całkowicie bezpłatnie odsyłamy to naprawione.

Jeśli macie jakiekolwiek uwagi dotyczące poziomu obsługi, szybkości realizowania zamówień, zdjęć, opisów czy czegokolwiek innego - piszcie, komentujcie, krytykujcie. Dzięki temu stale możemy się rozwijać.

piątek, 27 czerwca 2014

NEWS | Odwiedź biuro Hultaja Polskiego

Wczorajszy dzień (czwartek, 26.06.2014) minął pod hasłem business&design, czyli po prostu Bizajn. To już druga edycja tej konferencji zorganizowanej przez platformę MyBaze.  Podczas konferencji mieliśmy możliwość zdobycia wiedzy z dziedziny PR, marketingu, praw autorskich czy fotografii produktowej. Upewniliśmy się, że kroczymy słuszną ścieżką. Oprócz tego Hultaj Polski został wybrany jako jedna z 6 marek prezentujących swoją działalność biznesową. Anka porwała publiczność żywiołowym i humorystycznym przemówieniem. 

Pragniemy kontynuować politykę otwartej firmy, dlatego też podzielimy się z Wami treścią prezentacji.

Hultaj Polski powstał dwa lata temu jako odpowiedź na silną potrzebę zerwania z teatrem i ulokowania twórczej energii w innej płaszczyźnie.

Anka kiedyś

Wiecie, kim jest osoba na plakacie? Tak Anka wyglądała w swoim poprzednim życiu, jak sama nazywa czas pracy w teatrze. Tańczyła, śpiewała, tworzyła choreografię, ruch sceniczny, była dyrektorem własnego teatru... Krótko mówiąc, była człowiekiem wielu talentów. I tak zostało jej do dziś, chociaż obecnie wygląda nieco inaczej:

Anka dziś
Tilda Swinton prosto z Polski!

Jak być może część z Was wie, Hultaj Polski to firma rodzinna. Poza Anką - mamą, jest też Marcin - tata:

Marcin
Marcin to czarodziej obiektywu, dzięki któremu Hultaje pojawiają się na zdjęciach. Jako że z wykształcenia jest informatykiem, pieczą objął dbanie o stronę internetową. Zajmuje się również reklamą w internecie i przygotowaniem materiałów graficznych.

Hultaj Polski to również Sonia Mia - córka:

Sonia Mia
Sonia jest naszą główną modelką, czego szczerze nienawidzi. Do tej pory udało się ją przekupić dropsami i lalkami Monster High, ale ostatnio zdecydowanie bardziej spełnia się po drugiej stronie obiektywu.

Zastanawiasz się, gdzie taka mała firma ma swoją siedzibę? Odpowiadamy: na Grochowie. Konkretnie tu:

Siedziba
A jeszcze konkretniej mieści się za tymi drzwiami.

To też siedziba
Biuro, zapytacie?

Biuro, ale nie nasze
Nie. Tak nie wygląda, nie wyglądało i nie będzie wyglądać nasze biuro. Zasadniczo to jest nasze biuro:

Hultajki sortują ciuchy
a to nasz magazyn:

Magazyn

Jesteśmy mikro firmą, która działa jak korporacja. Anka jest jej rdzeniem, spajającym wszystko. Początki nie były łatwe. Anka pracowała niczym wielozadaniowy kombajn, łączący w sobie funkcje szefa, stylisty, projektanta, sprzedawcy, modelki, producenta, żony i mamy.

Hultaj wielozadaniowy = Hultaj przepracowany
Na swoje nieszczęście spotkała dwie marudy, bez których teraz nie wyobraża sobie pracy.

Anka, Julia, Ula
Poznajcie Julię (człowiek podłużny) oraz Ulę (człowiek-batfan). Julia ogarnia marketingi, Ula photoshopa. Julia tworzy grafiki i harmonogramy, Ula tworzy komiks. Julia jest asystentką Anki, Ula jest asystentką Marcina. Zespół się powiększył, zadania zostały przydzielone. Tak wygląda struktura Hultaja Polskiego:

Podział zadań w firmie
Wszyscy jesteśmy zgranym i dobrze dobranym zespołem. Wyznajemy zasadę Muszkieterów - jeden za wszystkich, wszyscy za jednego. Nasza największa siła tkwi w różnorodności - każdy jest specjalistą w swojej dziedzinie, ale każdy ma też jakieś pojęcie o dziedzinach pozostałych osób w zespole. W ten sposób utrzymujemy względny poziom porozumienia.

Hultaj Polski to performatywna firma odzieżowa. Oznacza to, że oprócz projektowania ciuchów, staramy się wspierać wartościowe inicjatywy. Jedną z nich jest wspominany w poprzednim wpisie DESIGN DLA SZKÓŁ, w którym dzieci tworzą własne projekty ubrań. Dla zwycięzców konkursu przewidzieliśmy nagrodę w postaci sesji zdjęciowej.


 Przykładowe prace dzieci

Jak sami widzicie, jest nas czworo, ale pracujemy za dziesięciu. Mamy cel, mamy motywację i wielką energię do realizowania naszych marzeń o Hultaju.

Ogromnie dziękujemy zespołowi MyBaze za profesjonalizm i wybranie nas do grona prelegentów. Z niecierpliwością czekamy na kolejną edycję.


czwartek, 26 czerwca 2014

KOMIKS | Przezorny zawsze ubezpieczony

Witajcie kochani!
Zapraszam na komiks:




Tak więc do zobaczenia już w najbliższą sobotę w Łodzi na Piłsudskiego 135. URBAN SUMMER FESTIVAL zadba o to abyście mieli pełne szafy i brzuchy.
Będziemy Was wypatrywać!
Pozdrawiam :)
Asystentka Zastępcy Kierownika Działu Grafiki 

środa, 11 czerwca 2014

Potrzeba matką wynalazku

Witajcie kochani!
Dzisiaj dzień komiksu, zapraszam :)




Zapewne wszystkim wam doskwierają panujące aktualnie upały. My hultaje nie lubimy aż takich wysokich temperatur i mamy dla was rozwiązanie!

Będziecie potrzebować:
-jednej spódnicy podwójnie spienionej dorosłej lub dziecięcej
-odrobinę poczucia równowagi
-uśmiechu od ucha do ucha

Wykonanie:
1. Wyciągamy z szafy naszą spódnicę podwójnie spienioną.
2. W prosty sposób zakładamy ją przez głowę.
3. Szukamy kawałka wolnej przestrzeni.
4. Przybieramy stabilną pozycję.
5. WIRUJEMY!*
*Pamiętajcie aby co jakiś czas zmieniać kierunek obrotów!

Gwarantujemy że wszystkie osoby znajdujące się w najbliższym otoczeniu zostaną schłodzone przez powiew wywołany obrotami dwóch pełnych kół materiału naszej spódnicy podwójnie spienionej.

Miłego wirowania Hultaje!

Asystentka Zastępcy Kierownika Działu Grafiki

czwartek, 29 maja 2014

Szarości

Witajcie kochani!


Dzisiaj w komiksie sytuacja którą wielokrotnie przerabiamy podczas targów na stoisku i odbierając telefony od was ;) Hultaje nie bójcie się kolorów! Nasze nowe barwy pasują do każdej karnacji, a odrobina kolorowego szaleństwa jest jak najbardziej wskazana w tym sezonie.




Do zobaczenia za tydzień!

Asystentka Zastępcy Kierownika Działu Grafiki